Jeśli jesteś deweloperem, to pewnie wiesz, że elektryk elektrykowi nierówny. Ktoś może świetnie ogarniać instalację w domku jednorodzinnym, ale kompletnie nie odnaleźć się w realiach większej inwestycji. A wtedy – opóźnienia, stres i poprawki na własny koszt.
Dlatego, zanim zwiążesz się z kolejną firmą elektryczną, warto wiedzieć, na co zwrócić uwagę, żeby mieć partnera, a nie źródło problemów.
1. Zobacz, co mają w portfolio
Pierwsza rzecz – sprawdź, co już robili. Jeśli firma pokazuje głównie zdjęcia rozdzielni w garażu albo jednego domu miesięcznie, to może być po prostu specjalistą od małych inwestycji. A to nie to samo, co ogarnięcie kilkudziesięciu mieszkań jednocześnie.
Firma z doświadczeniem w większych projektach pokaże Ci:
- inwestycje wielorodzinne, szeregowce, hale,
- konkretne liczby (ile mieszkań, jaka powierzchnia),
- referencje od innych deweloperów,
- zdjęcia z etapów prac – nie tylko gotowe gniazdka.
2. Znają się na papierach i odbiorach
Duża inwestycja to nie tylko „pociągnięcie kabla”. To cały proces:
- pomiary,
- dokumentacja powykonawcza,
- współpraca z inspektorem nadzoru,
- uzgodnienia z energetyką.
Jeśli firma nie wie, co to dziennik budowy albo jak wygląda końcowy odbiór instalacji – to może nie ten kaliber.
3. Sprawdź, ilu ludzi mają i czy ogarniają logistykę
Nie da się dobrze ogarnąć budynku z 60 mieszkaniami, mając jednego fachowca i pomocnika.
W inwestycjach liczy się:
- liczba ludzi,
- dobry podział zadań,
- koordynacja pracy na różnych kondygnacjach,
- umiejętność pracy w zespole z innymi branżami.
Dobre pytanie na start:
„Ilu ludzi możecie wystawić na budowę w razie potrzeby?”
4. Czy potrafią dogadać się z innymi ekipami?
Nie ma nic gorszego niż firma, która robi swoje „po swojemu”, nie patrząc, że obok wchodzą hydraulicy, tynkarze i ekipa od wentylacji.
Doświadczony elektryk:
- komunikuje się z kierownikiem budowy,
- zna swój zakres, ale i miejsce w harmonogramie,
- potrafi pracować tak, żeby nie przeszkadzać innym,
- uprzedza o problemach, zamiast zaskakiwać po fakcie.
5. Uczciwa wycena, a nie strzelanie z sufitu
Przy dużych projektach różnica w wycenie o 300 zł na mieszkaniu może dać 15-20 tys. zł rozjazdu na całej inwestycji. Dlatego:
- oczekuj jasnego kosztorysu,
- zwróć uwagę, czy podają ceny jednostkowe,
- sprawdź, czy są przewidziane rezerwy na zmiany.
Zbyt niska cena to często znak, że ktoś nie doszacował albo dopiero uczy się tej skali pracy. A to może Cię słono kosztować.
6. Czy można na nich liczyć?
Na końcu zostaje najważniejsze pytanie: czy można im zaufać?
Warto zwrócić uwagę, czy:
- mają aktualne ubezpieczenie OC,
- pracują legalnie i wystawiają faktury,
- ktoś z polecenia już z nimi pracował,
- wiedzą, że odbiór to dopiero początek, a nie koniec odpowiedzialności.
Podsumowując
Dobra firma elektryczna w inwestycji deweloperskiej to nie tylko ta, która „wie jak położyć kabel”. To taka, która:
✅ wie, kiedy wchodzi,
✅ wie, co ma zrobić,
✅ robi to porządnie,
✅ zostawia po sobie porządek – i papiery w komplecie.