5 sygnałów, że masz do czynienia z nierzetelnym elektrykiem

(i jak się przed tym zabezpieczyć, zanim będzie za późno)

Jeśli działasz w budowlance, pewnie znasz to uczucie: miało być szybko, sprawnie i zgodnie z planem – a kończy się telefonami bez odpowiedzi, brakiem materiału na budowie i przeciągającym się odbiorem. Często winny jest wykonawca, który… nie do końca ogarnia.

Jak poznać nierzetelnego elektryka, zanim pojawi się na Twojej budowie i rozwali Ci harmonogram?

Oto 5 sygnałów ostrzegawczych, których nie warto ignorować:

1. Brak harmonogramu prac albo odpowiedzi „jakoś to zrobimy”

Dobry elektryk zaczyna od planu, nie od układania peszli. Jeśli nie pyta o Twój harmonogram albo nie chce przedstawić własnego, to znak, że prawdopodobnie:

  • nie ma poukładanych procesów,
  • nie potrafi ocenić czasochłonności zadań,
  • będzie działać „na czuja”, aż ktoś się zdenerwuje.

🔧 Jak się zabezpieczyć?

Zawsze poproś o harmonogram z podziałem na etapy (stan surowy, biały montaż, pomiary, odbiór). Dobra firma przedstawi go sama z siebie.

2. Nieczytelna, ogólna wycena – albo wręcz „na gębę”

„Zrobimy całość za 25 tysięcy” – i koniec tematu? Jeśli wycena nie zawiera szczegółów (materiał/robocizna, zakres prac, ilości), to znaczy, że:

  • elektryk nie traktuje poważnie tej inwestycji,
  • nie zabezpieczysz się w razie sporu,
  • nie wiesz, za co faktycznie płacisz.

🔧 Jak się zabezpieczyć?

Poproś o kosztorys, który zawiera konkretne pozycje. Nawet szacunkowy – byle przejrzysty. Dla Ciebie to podstawa kontroli kosztów, dla wykonawcy – dowód, że wie, co robi.

3. Brak aktualnych uprawnień SEP

To zaskakujące, jak wiele osób wykonuje instalacje „z przyzwyczajenia”, a nie na podstawie aktualnych uprawnień. Tymczasem:

  • brak ważnych uprawnień = brak odbioru,
  • ryzyko dla ludzi i mienia = odpowiedzialność cywilna (Twoja!),
  • problemy z ubezpieczycielem w razie awarii.

🔧 Jak się zabezpieczyć?

Poproś o kopię aktualnych uprawnień SEP (grupa I do 1kV to minimum) – to standard i żaden poważny wykonawca się nie obrazi.

4. Nie odbiera telefonu, nie odpisuje, nie potwierdza ustaleń

Ktoś, kto „znika” na etapie rozmów, prawdopodobnie zniknie również w kluczowym momencie realizacji. Brak komunikacji to jedna z największych bolączek przy współpracy z podwykonawcami.

🔧 Jak się zabezpieczyć?

Zwracaj uwagę, czy elektryk:

  • odpowiada na pytania konkretnie i szybko,
  • potwierdza ustalenia mailowo lub SMS-em,
  • jasno określa, kto jest Twoim kontaktem.

Jeśli na start masz problem, żeby się dogadać – potem będzie tylko gorzej.

5. Brak doświadczenia w inwestycjach podobnej skali

Ktoś może być świetnym fachowcem przy domkach, ale totalnie nie odnaleźć się przy bloku z 40 mieszkaniami. Sygnały ostrzegawcze to:

  • brak wcześniejszych realizacji tego typu,
  • brak wiedzy o dokumentacji powykonawczej,
  • problemy z pracą w zespole z innymi branżami.

🔧 Jak się zabezpieczyć?

Sprawdź portfolio. Poproś o kontakt do wcześniejszych inwestorów. Zapytaj, jak radzą sobie z koordynacją, pomiarami, odbiorem przez nadzór.

Podsumowanie

Czasem wystarczy kilka prostych pytań, żeby dowiedzieć się, czy masz do czynienia z wykonawcą, który wejdzie, zrobi i zostawi po sobie porządek – czy z kimś, kto zostawi Ci bałagan i kilkutygodniowe opóźnienie.

Jeśli zależy Ci na:

✅ dobrej komunikacji,

✅ terminowości,

✅ przejrzystej dokumentacji,

✅ i odbiorze bez stresu –

…to warto zainwestować w firmę, która działa profesjonalnie.

Szukasz elektryków, którzy naprawdę ogarniają duże inwestycje?

Zadzwoń lub napisz – porozmawiajmy, zanim kolejny wykonawca znów rozgrzebie budowę i zniknie.

Nie ryzykuj, wybierz sprawdzoną ekipę

Masz pytania?
Napisz lub zadzwoń!

Skontaktuj się teraz! Odpowiemy na Twoje pytania i zaproponujemy najlepsze rozwiązania dopasowane do Twoich potrzeb.

Masz pytania? Potrzebujesz wyceny instalacji elektrycznej?

Zamów bezpłatną konsultację